sobota, 19 sierpnia 2017

Kefalonia, Itaka 2017


Nasza tegoroczna wakacyjna wyprawa do Grecji upłynęła pod znakiem ogromnych upałów i pięknych plaż. Upały i plaże to zestawienie bardzo obiecujące, dlatego staraliśmy się wykorzystać każdą chwilę na odpoczynek od prozy życia. Podążając śladami Odyseusza, dotarliśmy do Itaki i prawie jak Odyseusz walczyliśmy po drodze z przeciwnościami losu (drobne awarie usuwane błyskawicznie).  Przeszliśmy wąwozem rzeki Acheron w poszukiwaniu wejścia do Hadesu, pływaliśmy łodziami po Jeziorze Melissani, podziwiając fantastyczny odcień wody. Zwiedziliśmy jaskinię Drogerati, a także udaliśmy się  z pielgrzymką do klasztoru św. Gerassimosa, chociaż nie udało nam się zobaczyć zmumifikowanego ciała świętego.  Na każdej plaży, na której nocowaliśmy,  zachwycaliśmy się kolorem wody w morzu, były to wszystkie odcienie niebieskiego i zielonego zmieszane ze sobą w różnych proporcjach.
Po drodze degustowaliśmy wino w winnicach Cserepfalu. Zaliczyliśmy kąpiel w basenach i zwiedziliśmy egerski zamek. Zobaczyliśmy dwa cudy natury, osobliwe formy skalne- jeden w Serbii- Davolja Varoš i drugi w Macedonii- Kuklica. Ostatni turnus zaliczył jeszcze urocze miasteczko macedońskie Tetovo z wspaniałym kolorowym meczetem. Zdecydowanie za mało było rowerów, chociaż po raz pierwszy wszyscy byli zaopatrzeni w pojazdy. Warunki pogodowe (upały) i naturalne (górki, długie podjazdy) nie sprzyjały wycieczkom rowerowym. Spróbujemy nadrobić te zaległości w innych okolicznościach przyrody.  Nasze dzielne samochody pokonały, w zależności od turnusu, trasę około 5 tysięcy kilometrów, wszyscy dojechali cali, zdrowi i myślę, że zadowoleni. Zgłębiliśmy atrakcje  kolejnej części Grecji, ale ciągle wydaje się, że zostało jeszcze wiele do zobaczenia.
                         





piątek, 16 września 2016

Jedziemy w górę mapy

Nasza pierwsza polska wyprawa była bardzo udana. Zaplanowaliśmy przejazd wzdłuż ściany wschodniej z południa na północ i właściwie wszystko poszło zgodnie z planem Nie spodziewaliśmy się tylko, że po drodze spotkamy tyle ciekawych rzeczy i trzeba będzie wybierać , żeby zdążyć dojechać do Bałtyku. Ruszyliśmy więc z Bieszczad słowackich w Bieszczady polskie, potem do Przemyśla, na Roztocze, do Zamościa, przez Podlasie do Lublina, Kozłówki i Chełma. Wzdłuż granicy z Białorusią do wiosek tatarskich, w końcu na Mazury i nad Bałtyk. Wielkim odkryciem były Kaszuby i Bory Tucholskie. Zakończyliśmy naszą wyprawę w Toruniu. Polska jest naprawdę piękna...











wtorek, 15 września 2015

Turcja 2015

Nasza druga wyprawa turecka to przede wszystkim odkrycie pięknej, dzikiej wyspy Gokceada (Imroz), na której spędziliśmy kilka fantastycznych dni. Oprócz takiego tradycyjnego zwiedzania miejsc turystycznych typu Bursa, Efez, Pamukkale, Pergamon, Dalyan, Kekova, poznaliśmy mniej oblegane, (a właściwie w ogóle nie oblegane) miejsca, takie jak Ayazini w Dolinie Frygijskiej zwanej Małą Kapadocją, a także ruiny zatopionego częściowo portu Knidos na końcu półwyspu Resadiye (Morze Egejskie).






Druga wyprawa grecka

Po raz drugi celem naszej wyprawy stała się Grecja, ale tym razem skupiliśmy się na greckiej Macedonii . Po drodze też zaliczyliśmy kilka ciekawych miejsc w Bułgarii. Szczególnie zauroczyła nas część południowo- zachodnia- ta bardziej górzysta część. Melnik, Rożen, Riła ze wspaniałymi monastyrami, a także Biełogradczik i fantastyczne formy skalne warte są zobaczenia.

Szczegóły w relacji z wyprawy.





czwartek, 29 sierpnia 2013

Wyprawa do Grecji zakończona!

No i szczęśliwie wróciliśmy. Udało nam się nie tylko zasmakować uroków  wspaniałej greckiej i macedońskiej przyrody, ale również zobaczyć najwspanialsze zabytki - zestaw obowiązkowy każdego podróżnika odwiedzającego te kraje. W wyprawie wzięło udział 8 samochodów, 32 osoby razem z dziećmi.
Całkiem spora gromada. Pokonaliśmy 5300 km, objeżdżając całą Grecję z północy na południe, zahaczając po drodze o Macedonię. Szczegóły wkrótce w relacji z podróży.

                                                            





                                                                            



    
                                                                             



            
                                                                          

czwartek, 31 stycznia 2013

Przygotowania do nowej wyprawy



Przygotowania do nowego sezonu ruszyły- na razie teoretyczne. Początkowo przymierzaliśmy się do wyprawy afrykańskiej do Maroka. Już właściwie wszystko było ustalone- włącznie z trasą podróży, jednak koszt promu okazał się dla naszych busów za wysoki. Po krótkiej dyskusji postanowiliśmy wrócić do starego pomysłu ( z 2009 roku) podróży do Grecji. Wtedy mieliśmy ustaloną trasę, ale ostatecznie wybraliśmy się na Krym. Teraz trochę tylko zmodyfikujemy trasę i ruszamy. Wyjazd zaplanowany jest na 19 lipca, skład ekipy jeszcze do końca nie jest ustalony.



                                                                                                        

środa, 3 października 2012



Jesteśmy grupą przyjaciół, których połączyła miłość do… no właśnie do czego? Początkowo było to uczucie do volkswagenów garbusów i tak też zaczęły się nasze, najpierw minipodróże- związane ze zlotami . W miarę jak nasze rodziny się powiększały, potrzebne były większe samochody- rozpoczęła się miłość do ogórków, bulików itd., aż wreszcie do grupy dołączyły T3 czyli kancioki, a ostatnio fordy transity zwane przez nas żartobliwie żebrokami. Grupę wspomagającą stanowią zaprzyjaźnione terenówki.
Pierwsza wyprawa była więc garbusowo- ogórkowa i od niej się wszystko zaczęło. Postanowiliśmy zobaczyć Krym, jadąc zupełnie w ciemno, bez żadnego przygotowania logistycznego, jedynie z przewodnikiem wydawnictwa Bezdroża w ręku. Było to w 2006 roku. Od tego czasy wyruszaliśmy w trasę siedem razy, początkowo w trzy samochody do dziewięciu w 2012 roku. Oczywiście nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa, wręcz uważam, że dopiero się rozkręcamy. Zapraszam do lektury relacji z naszych wypraw a także do obejrzenia zdjęć i filmów.