Nasza druga wyprawa turecka to
przede wszystkim odkrycie pięknej, dzikiej wyspy Gokceada (Imroz), na której
spędziliśmy kilka fantastycznych dni. Oprócz takiego tradycyjnego zwiedzania
miejsc turystycznych typu Bursa, Efez, Pamukkale, Pergamon, Dalyan, Kekova, poznaliśmy
mniej oblegane, (a właściwie w ogóle nie oblegane) miejsca, takie jak Ayazini w
Dolinie Frygijskiej zwanej Małą Kapadocją, a także ruiny zatopionego częściowo
portu Knidos na końcu półwyspu Resadiye (Morze Egejskie).
wtorek, 15 września 2015
Druga wyprawa grecka
Po raz drugi celem naszej wyprawy stała się Grecja, ale tym
razem skupiliśmy się na greckiej Macedonii . Po drodze też zaliczyliśmy kilka
ciekawych miejsc w Bułgarii. Szczególnie zauroczyła nas część południowo- zachodnia-
ta bardziej górzysta część. Melnik, Rożen, Riła ze wspaniałymi monastyrami, a
także Biełogradczik i fantastyczne formy skalne warte są zobaczenia.
czwartek, 29 sierpnia 2013
Wyprawa do Grecji zakończona!
No i szczęśliwie wróciliśmy. Udało nam się nie tylko zasmakować uroków wspaniałej greckiej i macedońskiej przyrody, ale również zobaczyć najwspanialsze zabytki - zestaw obowiązkowy każdego podróżnika odwiedzającego te kraje. W wyprawie wzięło udział 8 samochodów, 32 osoby razem z dziećmi.
Całkiem spora gromada. Pokonaliśmy 5300 km, objeżdżając całą Grecję z północy na południe, zahaczając po drodze o Macedonię. Szczegóły wkrótce w relacji z podróży.
Całkiem spora gromada. Pokonaliśmy 5300 km, objeżdżając całą Grecję z północy na południe, zahaczając po drodze o Macedonię. Szczegóły wkrótce w relacji z podróży.
czwartek, 31 stycznia 2013
Przygotowania do nowej wyprawy
Przygotowania do nowego sezonu ruszyły- na razie
teoretyczne. Początkowo przymierzaliśmy się do wyprawy afrykańskiej do Maroka.
Już właściwie wszystko było ustalone- włącznie z trasą podróży, jednak koszt
promu okazał się dla naszych busów za wysoki. Po krótkiej dyskusji
postanowiliśmy wrócić do starego pomysłu ( z 2009 roku) podróży do Grecji.
Wtedy mieliśmy ustaloną trasę, ale ostatecznie wybraliśmy się na Krym. Teraz
trochę tylko zmodyfikujemy trasę i ruszamy. Wyjazd zaplanowany jest na 19
lipca, skład ekipy jeszcze do końca nie jest ustalony.
środa, 3 października 2012
Jesteśmy grupą przyjaciół, których połączyła miłość
do… no właśnie do czego? Początkowo było to uczucie do volkswagenów garbusów i
tak też zaczęły się nasze, najpierw minipodróże- związane ze zlotami . W
miarę jak nasze rodziny się powiększały, potrzebne były większe samochody-
rozpoczęła się miłość do ogórków, bulików itd., aż wreszcie do grupy dołączyły
T3 czyli kancioki, a ostatnio fordy transity zwane przez nas żartobliwie
żebrokami. Grupę wspomagającą stanowią zaprzyjaźnione terenówki.
Pierwsza
wyprawa była więc garbusowo- ogórkowa i od niej się wszystko zaczęło.
Postanowiliśmy zobaczyć Krym, jadąc zupełnie w ciemno, bez żadnego
przygotowania logistycznego, jedynie z przewodnikiem wydawnictwa Bezdroża w
ręku. Było to w 2006 roku. Od tego czasy wyruszaliśmy w trasę siedem razy,
początkowo w trzy samochody do dziewięciu w 2012 roku. Oczywiście nie
powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa, wręcz uważam, że dopiero się
rozkręcamy. Zapraszam do lektury relacji z naszych wypraw a także do obejrzenia
zdjęć i filmów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




